Jak byłam jeszcze w ciąży zakładałam, że będę karmiła piersią około pół roku. Wydawało mi się, że tyle czasu wystarczy. Im więcej czytałam na temat karmienia, tym bardziej miałam mieszane uczucia. Nauka mówiła, że jeśli matka ma pokarm warto karmić dziecko do pierwszych urodzin. W środowisku spotykałam się z opiniami, że powinnam wprowadzić już butelkę, [...]
Tak jak zdecydowałam się na dziecko, właściwie zdecydowaliśmy się, moje życie zostało wywrócone do góry nogami. Najpierw ciężkie przystosowanie się do ciąży, mdłości itp, później jakieś skurcze i zagrożenia temu podobne, przed porodem długi czas w szpitalu, a po porodzie….
Prawdopodobnie wszystkie wiecie jak to jest, kiedy na wszystko brakuje czasu. Nie mogę narzekać na złą organizację, bo mam się za speca w tej dziedzinie – zawsze wszystko na czas i na miejscu. Jednak ostatnio doskwiera mi zbyt krótka doba…
Jeszcze 3-4 miesiące temu radziłam sobie ze wszystkim na tyle, żeby nie mieć wyrzutów sumienia, że [...]
Pamiętacie jak pisałam, że Bobiński rzuca cycka? no dobra to właściwie była moja decyzja, no ale rzucił
Nie wiem jak to się dzieje, że matki mają po kilkoro dzieci i świetnie sobie wszystko organizują. Ja zawsze uważałam się za świetnego organizatora, nie wiele rzeczy, spraw mi uciekało, zawsze wszystko znajdowała swoje miejsce… w odpowiednim miejscu i czasie.
W odpowiedzi na jednego z moich ostatnich postów razem z Frezją założyłyśmy mały klubik, w którym chcemy łączyć kobitki, które dumne są z tego, że oddają się obowiązkom domowym.
Jak każda osoba, która dba o porządek w swoim zakątku świata, ciągle poszukuje opcji na dokładniejsze, łatwiejsze i przede wszystkim szybsze sprzątanie. Prawdopodobnie jak każdy – nie lubię sprzątać, ale jeszcze bardziej nie lubię mieć bałaganu.
Nie jestem jakimś strasznym pedantem, ale wszystko w domu musi mieć swoje miejsce.
Ostatni tydzień przyniósł nam wiele zmian w życiu Bobińskiego, mam nadzieję, że on (tak jak ja) tez odbiera je z takim entuzjazmem. Jest to oczywiście dla niego bardzo duża zmiana, ale zmierza ona we właściwą stronę…
Nie wiem czy znacie serial, a raczej sitcom According to Jim (Jim wie lepiej)? Otoż zawsze imponowała mi postawa Cheryl, takiej prawdziwej pani domu, zawsze pogodna z gromadką dzieci, gotuje, sprząta, robi zakupy, kocha męża pomimo, że jest dużym, nieznośnym dzieciakiem. Nie jest to przykład bogatej rodziny z przedmieść, gdzie dzieci chodzą do prywatnych szkół, [...]
Ostatnio nieźle się wzięłam za pieczenie. To nie zupełnie tak, że gotowanie mi się znudziło. Po prostu doszłam do wniosku, że Bobiński szybko rośnie i ani się obejrzę, a będzie wcinał słodycze. No to ja wole wiedzieć co tak za ciastka będzie mielił. Także przyszedł czas na murzynaska.
Ruszyło już głosowanie na najlepsze blogi.
Jeśli uznacie, że mój blog zasłużył na nagrodę, bardzo proszę o wysłanie sms o treści A00116 na numer 7122 (niestety sms jest płatny 1,23 zł brutto).
Jeśli nie jest to dla Was zbyt duże obciążenie finansowe – ja będę na pewno wdzięczna
Ogólnie do miłośników grzybów (w jakiejkolwiek postaci) nie należę. Za to Q jak najbardziej. Szwagier jest zapalonym zbieraczem, no i cała rodzina smakosze. Zatem u nich grzyby bardzo często goszczą na stole w różnej postaci. Za mną jakiś czas chodził krem pieczarkowy. Raczej może nie tyle co by nim się najeść, ale po prostu o [...]
muszę się Wam przyznać, że oszalałam. oszalałam na punkcie muffinek. moja mama zaczęła dawno, dawno temu je piec, ale z gotowego ciasta dr. Oedkera (czy jako to się pisze). niby dobre, ale…. później kupowałam w pobliskiej cukierni, z posypką czekoladową i wisienką w środku – hmmm (na samą myśl leci mi ślinka). a że ostatnio [...]
Jakiś czas już się zbieram i zbieram do napisania tego posta. Myślę, że nadszedł już ten dzień. Mój mały ma już przeszło 6 miesięcy, przez które wydarzyło się z naszym życiu bardzo wiele, a przede wszystkim w jego jakże króciutkim życiu nastąpiło wiele zmian…
No jak to ja, ostatnio dostałam jakieś pędu ku gotowaniu. Chleby, placki, mięska, zupki, dania dla Bobińskiego…. z jednej strony chciałabym się podzielić z Wami wszystkimi przepisami i relacjami jak smakuje, ale … hmm, no zawsze jest jakieś ale… za szybko wszystko znika i nie nadążam robić zdjęć. Ale spokojnie – pracuje nad sobą [...]
kochane – tak się zawzięłam na ten chleb, że codziennie coś tam piekę. najlepsze jest to, że chleb ani razu mi idealny nie wyszedł, ale w smaku …. hmmm, no po prostu rewelacja. poza chlebem zmierzyłam się z także bułkami, które o dziwo wychodzą świetnie tak, czy owak tyle ja się tego ciasta [...]
Dziękuję Wam Wszystkim, że jesteście tu ze mną w tych radosnych i smutnych chwilach.
Dziękuję Wam, że towarzyszycie nam co dnia.
Dziękuję Wam, że czytacie moje bazgroły.
Życzę Wam Wszystkim wesołych, spokojnych świąt, wielu uścisków i uśmiechów. Najsmaczniejszej rybki na wigilijnym stole, błyszczącej i pachnącej choinki.
Życzę Wam wielu sukcesów w nadchodzącym 2012 roku. Mam nadzieję, że będziemy na [...]
ostatnio chyba jestem jak magnez na jakieś pechowe zdarzenia – liczę jednak, że są one losowe, a nie, że wisi nade mną jakieś fatum. Zaczęło się od kamienia na nerce i niezapomnianego bólu….
mamy takiego sąsiada. facet już od ładnych pary lat jest na emeryturze. taki trochę z niego przebojowy dziadek no więc co z nim. koleś z nudów gotuje i piecze różne pyszne rzeczy. zaczęło się od domowej roboty kiełbasy, później były oscypki, a teraz błyszczy chlebem. no po prostu rewela taki domowy chlebek.
w nocy jeszcze było wszystko dobrze. raz kładłam się na jeden bok, raz na drugi, no kiedy Bobińskiemu podawałam raz jednego, raz drugiego cycusia. Rano mówię, żeby Q pozbył się bomby, która tykała coraz to głośniej, jakby miała wybuchnąć – tym razem była nie groźna (bez kupki ). ale w międzyczasie kiedy to [...]



